Każdy może mieć problem z komputerem. “Mam i ja!”

Każdy może mieć problemy z komputerem. Mam i Ja

 

Wielu z nas wydaje się, że musimy samodzielnie zmagać się z większością naszych problemów. Dodatkowo wydaje nam się, że nikt nas nie rozumie, gdyż nasz problem jest inny. Często sądzimy, że to z powodu braku wiedzy, czy umiejętności i kiedy byśmy nauczyli się więcej, to by to nie nastąpiło. Pozwalamy sobie myśleć, że ludzie z doświadczeniem i wiedzą nie mają takich problemów jak my. Oni zmagają się z czymś naprawdę “poważnym”, a nasze “błahe” zmartwienia kwitują cwanym uśmieszkiem.

Kiedy ktoś prosi mnie o pomoc często rzuca takie słowa: “Ty na pewno nie masz z tym problemu, co? Ciebie takie rzeczy nie stresują, prawda?”. Nie, nieprawda. Często zdarza mi się coś zapomnieć, ogromnie łatwo coś przeoczyć lub po prostu dać ponieść się emocjom. To łatwa droga do niepotrzebnego problemu, który może przyprawić o ból głowy.

Dobra obsługa komputera, to głównie rozsądek i podejście do sprawy

W moich początkowych zamysłach ten wpis miał być poniekąd zwieńczeniem wszystkich poprzednich artykułów i być może nawet jest. Chciałbym także za jakiś czas je zrewidować i, w razie potrzeby, dopisać kilka słów w oparciu o późniejsze przemyślenia, wasze komentarze i sugestie. Dziś chciałem natomiast dać wam coś ku pokrzepieniu serc. Udowodnić, że niezależnie od poziomu wiedzy łatwo mieć trudności w związku z zaistniałym problemem.

Bardzo podoba mi się stwierdzenie Marcina Iwucia z bloga “Finanse Bardzo Osobiste”. Wg niego wiedza to tylko 20% sukcesu. Reszta to zdrowy rozsądek. W 100% się z nim zgadzam. Kiedy chodzi o podejście do komputerów sądzę, że jest inaczej. Powiedziałbym, że może 40% to umiejętności i wiedza a 60% to emocje i podejście. Wiedza owszem jest potrzebna. Jednak dość duży procent sukcesu zależy od naszego podejścia. Czyli tego, aby nie bać się danego urządzenia i śmiało go używać. Aby chcieć wykorzystać wszystko, co jest nam dostępne i działać ku osiągnięciu celów.

Wiedza i umiejętności to nie wszystko. Kiedy jesteśmy odpowiednio ustosunkowani, zależy nam, podoba nam się to, cieszy, ekscytuje, itp, będziemy chcieli to zrobić. Będziemy chcieli znaleźć rozwiązanie. Dlatego zdecydowanie duży nacisk będę kładł na te pozostałe procenty. Wiedzę można dziś zdobyć bardzo łatwo i małym kosztem. Niestety Gdy chodzi o informatykę, zauważam, że przekazuje się głównie tylko wiedzę. Zbyt mało rozsądku i pozostałych komponentów gwarantujących sukces. A na pewno zbyt mało rozwiewania obaw.

Uważam, że każdy może mieć problem z komputerem, telefonem lub innymi tego typu urządzeniami. A dokładnie z obsługą, czy ze zrozumieniem pewnych kwestii. Oczywiście osoby, które mają większą wiedzę i są bardziej odważne będą miały tych problemów mniej, choć pewnie i tak się pojawią.

Jest nawet takie powiedzenie: „Trochę techniki i człowiek się gubi…”. Dokładnie tak. Nie sądzę, żeby to wzięło się z powietrza. Aczkolwiek nie do końca się z tym zgadzam. Sądzę, że to nie brak umiejętności powoduje problemy, a nasze emocje, nastawienie a przede wszystkim poziom stresu i sytuacja w jakiej się znajdujemy. Dlatego człowiek się w tym gubi. Sam niedawno miałem taki właśnie problem…

Każdy może spanikować, choć nie każdy się przyzna

Na weekendy pracuję jako recepcjonista i w naszym hotelu wszystkie drzwi są otwierane za pomocą plastikowych kart. Ustawia się je w komputerze dla każdego gościa oddzielnie i dla każdego pokoju. Dodatkowo mamy karty dla pracowników, dzięki którym można się dostać do każdego pokoju.
Pewnego feralnego dnia przychodzi do mnie koleżanka i mówi, że nie może otworzyć drzwi. Po chwili okazuje się, że żadnych drzwi nie da się otworzyć. Uff… wielki problem… I co teraz??? W takiej chwili włącza się człowiekowi panika. Myślę sobie: “Jestem zajebisty i potrafię obsłużyć każdy program. 🙂 Nie będę dzwonił do szefa, tylko sam to zrobię!”

No to zaczynamy i już na początku widzę, że data ważności kart się skończyła. Myślę sobie: „Nic prostszego”. Jednakże im głębiej grzebię w programie, tym mniej go rozumiem. Zdecydowanie nie jest prosty w obsłudze i ma nieprzyjazny interfejs. Tzn jego wygląd, ikony, przyciski i wszystko, co niezbędne do obsługi. Ciężko znaleźć to, czego się potrzebuje. W tej samej chwili dociera do mnie więcej osób z załogi z narzekaniami na niedziałające karty i przyjeżdżają pierwsi goście… A ja jestem w głębokiej d… 🙁

Starałem się zachować jasność umysłu i wziąć sprawy w swoje ręce. Mimo to pojawiła się panika, stres i irracjonalne zachowanie. Zwłaszcza kiedy udało mi się znaleźć pożądane ustawienia, aczkolwiek nic to nie dało. Wtedy wpadłem w panikę, bo pomyślałem: „Kurde, pewnie nie mam uprawnień. A menadżera nie ma. Co tu robić?” No to dzwonię. Szefa nie ma w mieście i nie jest za bardzo chętny wytłumaczyć, co mam dalej z tym zrobić. No więc mówię, że poszukam. Ostatecznie po ciężkim szturmie udało mi się poprawić część kart, a do kilku pokoi nadal nie można było wejść. Na szczęście wszyscy goście hotelowi mieli dostęp.

Dlaczego opowiadam tę historię? Aby uświadomić wam, że nawet osoba czująca się bardzo pewnie z technologią, może zacząć panikować i zapomnieć wszystko w jednej chwili. Może aż tak źle nie było, choć czułem się bardzo nieprzyjemnie. Ponadto czułem się źle z tym, że nie potrafiłem tego znaleźć. W końcu posiadam umiejętności i wiedzę. To tylko udowadnia, że potrzeba czegoś więcej: Opanowania i rozsądku.

Najważniejsze jest to, że w danym momencie byłem jedyną osobą z obsługi, która mogła to naprawić. Owszem, załoga z recepcji jest za to odpowiedzialna, choć tak naprawdę to menedżerowie. W ogóle nie powinno dojść do takiej sytuacji i jak wszystkie awarie, ta też była nieprzewidziana. Skoro w danym momencie ja jedyny mogłem to naprawić (a nawet sam napotkałem problem), co by się stało, gdyby na recepcji był ktoś, kto ma negatywne lub obojętne podejście do technologii i rozwijania swojej wiedzy w tym kierunku?
Wtedy byłaby to katastrofa. Ostatnimi czasy nauczyłem się, że nie ma co się zastanawiać nad tym, czyja jest wina, albo kogo obarczyć danym problemem. Skoro jestem w pracy i coś się spier… popsuło, wtedy ja muszę się tym zająć i to naprawić, albo zorganizować naprawę.

 

Pomyślcie tylko jak łatwo byłoby gdybyśmy byli od dziecka uczeni prawidłowego podejścia do komputerów i w momencie takiego kryzysu potrafili sami znaleźć te informacje i odpowiednio je użyć. Byłoby pięknie. Ja wierzę, że każdy z nas jest w stanie przekroczyć te bariery strachu i myślenia typu: „Ale ja nie umiem tego obsługiwać”, „Ja nie wiem jak to naprawić”, „Ja się do tego nie nadaję”, czy „ja nie jestem w tym dobry”. Moja odpowiedź na to: „Nic nie szkodzi”. Naprawdę w to wierzę.

Pragnę przekazywać nie tylko konkretne umiejętności obsługi komputerów, czy wiedzę o tym jak działają. Chodzi mi raczej o kwestię zmiany waszego myślenia na takie, które pozwoli wam zmierzyć się z tymi problemami i trudnymi sytuacjami. Sam otrzymałem ciekawą i pouczającą lekcję w trakcie awarii drzwi w hotelu. Nie musiałem kłopotać mojego menadżera i udowodniłem, że jestem asertywny i można na mnie polegać. Kosztowało mnie to trochę potu i stresu.

Z obserwacji widzę jak ludzie zamykają się w stresie i nie są skłonni do jasnego myślenia i spojrzenia na sytuację z innej perspektywy. Emocje biorą górę i zaczynamy bitwę z tym „„okropnym i złym” komputerem. Chciałbym wam uświadomić, że jest dostępna inna droga, kiedy patrzymy na to wszystko z innej perspektywy, kiedy nie jest to nam straszne. Wtedy jesteśmy w stanie myśleć jaśniej i przejrzyściej, dzięki czemu jesteśmy zdolni zrobić więcej i łatwiej. Pragnę, abyście w to uwierzyli. Czy potraficie?

 


Dziękuję Ci za Twój czas! Czy spodobał Ci się ten artykuł lub pomógł Ci w jakikolwiek sposób? Jeśli tak, to bardzo gorąco proszę Cię o pomoc. Podziel się tym artykułem ze wszystkimi ludźmi, którym może pomóc. Pomóż mi wypromować tego bloga. Mając więcej czytelników będzie mi łatwiej stworzyć wspaniałe dyskusje i czerpać więcej wiedzy, inspiracji i pomysłów na jeszcze lepsze treści. Dzięki temu TY otrzymasz jeszcze więcej wiedzy o lepszej jakości.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu i wszelkie ciekawe informacje z nim związane zapisz się na Newsletter. Będziesz pewny, ze nic Cię nie ominie.

Główne zdjęcie: https://pixabay.com/pl/users/geralt-9301/

Dodaj komentarz! Napisz co Ci się podobało.