Jakie osoby potrzebują pomocy w obsłudze komputera i dlaczego?

Jakie osoby potrzebują pomocy w obsłudze komputera i dlaczego? Komputer Bez Obaw - maliha-mannan

 

Czy zastanawialiście się, po co ktoś miałby tworzyć bloga pomagającego w lepszej obsłudze komputera i dyskutować o takiej tematyce w internecie? Przecież ktoś czytający te treści najwidoczniej potrafi to robić i nie ma z tym problemu… Czy aby na pewno? A co z pozostałymi osobami, które potrzebują pomocy, a do których będzie trudniej dotrzeć? Co z osobami, które tylko sprawiają takie wrażenie, aby nie wyjść na “głupka”? Albo z takimi, którym jest ciężko i się nie przyznają?

Kto powinien czytać bloga “Komputer Bez Obaw”?

W ostatnich postach budowałem fundamenty pod świadomość na temat naszego obcowania z komputerem i technologią. Starałem się wyjaśnić mój punkt widzenia w jak najbardziej klarowny sposób i dzięki temu próbować nakłonić was do zastanowienia się nad waszym podejściem i do ewentualnej zmiany. Teraz postaram się wyjaśnić dla kogo jest tworzony ten blog.

Swoje przesłanie kieruję do kilku typów osób, które teraz opiszę i sprecyzuję. Jeśli nie pasujecie do tych typów lub jesteście gdzieś pomiędzy, nie stanowi to żadnego problemu. Nie wyklucza was to z grona czytelników. Nadal znajdziecie tu wartościową wiedzę, która pomoże wam lepiej obchodzić się z komputerami niezależnie od waszego poziomu.

Pierwsza grupa

Pierwszą grupą są takie osoby jak mój najlepszy kumpel, wielu moich znajomych, czy moja żona. Podejrzewam, że większość z was także do niej należy.

Są to osoby, które potrafią obsługiwać komputery, smartfony i inne urządzenia. Odnajdują się w tym raz lepiej, raz gorzej. Problem polega na tym, że nie czują się z tym pewnie, mają obawy i nie zawsze są chętne do używania tych urządzeń. Często używają ich na tyle, na ile są zmuszone lub na ile czują się bezpiecznie. Znają obsługę wielu programów, ale raczej na podstawowym poziomie. Rozwijają swoją wiedzę tylko wtedy, gdy są zmuszone lub naprawdę im na czymś zależy. Odnajdują się tylko w kwestiach im znanych i obsługują tylko to, co potrafią. Sądzą, że nie potrzebują więcej.

Kiedy pojawiają się problemy denerwują się, irytują, szukają obejścia problemu lub w ogóle rezygnują z tego, co robią. Mogą także zapytać o pomoc i szukać wsparcia, jednak widzę to zbyt rzadko. Z reguły dopiero wtedy, gdy jestem w pobliżu lub wyjdzie to w trakcie rozmowy. Wtedy sam sugeruję pomoc. W chwilach stresu takie osoby mogą mieć problemy nawet z tym, co już potrafią.

Zdaję sobie sprawę, że bardzo tutaj generalizuję i dużo zakładam. Robię to na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń, które wyrobiły we mnie taką opinię. Przykładowo większość moich koleżanek używa telefonów tylko na podstawowym poziomie. Poszukają coś na internecie, sprawdzą pogodę, zadzwonią, zrobią zdjęcie, wyślą je komuś, sprawdzą pocztę, itp. Widzę, że wydaje im się, że to wszystko, czego potrzebują, lub co muszą znać. Takie podejście jest szkodliwe, gdyż niesamowicie nas ogranicza w postrzeganiu naszych możliwości i wykorzystywaniu dostępnych narzędzi.

Jeśli chodzi o komputer, to skoro muszą używają go w pracy, a w domu tylko skorzystają z internetu, poczty, posłuchają muzyki, YouTube, itp. Te dziewczyny często nie potrafią czegoś zmienić, ustawić, ułatwić i polepszyć swojej pracy, obowiązków, itp. Mój kumpel z kolei trochę potrafi, coś tam obsłuży i gdy pojawia się jakiś problem załamuje ręce, psioczy jakie to jest złe i niepotrzebne, jak go to wkurwia i chodzi zły przynajmniej cały dzień. Takie podejście także nie zostawia nam zbyt wiele możliwości i niesamowicie nas ogranicza psując nam krew.

Przykładów mógłbym mnożyć wiele i generalnie mogłaby z tego wyjść nawet cała seria postów opisująca takie codzienne zmagania. Gdyż są to ważne problemy, a nie coś co powinniśmy olać. Część z tych osób uważa, że jest ok i nie potrzebują lub po prostu nie chcą więcej.

Sądzę, że takie podejście kreują nasze obawy i niechęć zbudowana z poprzednich przykrych doświadczeń. Zawsze oferuję swoją pomoc i choć jest ona przyjmowana, mam wrażenie, że Ci ludzie albo nie chcą się tego nauczyć, albo coś poważnie ich ogranicza. Nie chcą się tak czuć, tylko wydaje się jakby nie wiedziały, co z tym zrobić. Ja uważam, że sposób przekazywania wiedzy zaprezentowany na tym blogu może być rozwiązaniem.

Druga Grupa

Kolejną grupą są osoby, które mają zbyt mała styczność z komputerami, a zmieniający się świat wymusza na nich te interakcje. Może to być zmiana kariery, nowa praca, itp. Ta grupa jest bardzo podobna do poprzedniej, choć ich wiedza jest na pewno mniejsza, a problemy większe. Z uwagi na zbyt małe obcowanie ze współczesną technologią i mniejszy poziom komfortu, napotykają zdecydowane trudności kiedy są zmuszeni pracować z komputerem, czy tabletem w pracy.

Ta grupa nie posiada jakiegoś znośnego poziomu umiejętności, z którym mogliby sobie śmiało żyć. Natomiast potrzeby są raczej większe z racji nowych obowiązków, czy sytuacji, w której się znaleźli. Powoduje to wiele stresu i dyskomfortu i większą potrzebę wyjścia z tej sytuacji. To napięcie może skutecznie zniechęcać do podjęcia jakichkolwiek wysiłków w kwestii zmian.

Opór względem używania komputerów i internetu (skąd mogliby zdobyć wiedzę), oraz brak umiejętności komplikują sprawy bardziej. Zostają więc książki i kursy. Wszystkie polskojęzyczne materiały, które ja przerabiałem były stworzone w niezbyt przystępny sposób. Miałem wrażenie, że bije z nich takie przesłanie:

“Jestem zajebisty! Wiem tak dużo na ten temat i zamiast podzielić się tym z wami, postaram się to tak zagmatwać, że nic z tego nie zrozumiecie. Dodatkowo zapodam wam tyle trudnych i technicznych słów, że będziecie się zastanawiać, czy nie wymyślam tego. Jeśli jesteście początkujący, to źle trafiliście. Jeśli już coś wiecie i chcecie wejść poziom wyżej, wywrę na was takie wrażenie, że uwierzycie, że to niemożliwe”.

Ja już posiadam jakiś solidny poziom wiedzy i tak właśnie się poczułem. Miałem ten komfort, że mogłem użyć anglojęzycznych materiałów. Nie oczekuję jednak, że bezrobotna osoba, mająca problemy ze znalezieniem pracy i/lub przekwalifikowaniem się, będzie biegła w angielskim. Oczywiście, to bardzo spłycony przykład, a z takimi problemami mierzy się nasze społeczeństwo. A ta wiedza nie powinna być zabroniona dla nikogo. Ponadto jest jakaś presja społeczna, że skoro nie potrafisz się tego nauczyć, to jesteś “kiepski”, “głupi”, itp Nie sądzę, żeby to zachęcało do walki, ani do starań.

Trzecia Grupa

Najważniejszą grupą są osoby, które mają żadne lub zerowe doświadczenie z komputerami. W jaki sposób chcę dotrzeć do nich za pomocą bloga? Będę rozważał bardziej tradycyjne metody na dotarcie do tej grupy, gdyż jest tu najwięcej do zrobienia i największe pole do zmian. Natomiast czy jest taka potrzeba? To już zależy od indywidualnej sytuacji danej osoby. Nawet jeśli nasi emeryci dzisiaj nie muszą używać Facebooka, YouTube’a, czy grać w gry video, na pewno mogą mieć zdecydowane problemy z innymi urządzeniami wokół nas. Tylko z tego powodu powinniśmy pomóc im się w tym odnaleźć.

Mogę jedynie liczyć na waszą pomoc i poprosić o udostępnianie tych treści takim osobom z waszego otoczenia. Można pokazać im to na waszym komputerze, tablecie lub czytniku. Można także wydrukować artykuły z tego bloga lub po prostu samemu im to przeczytać. Może to być ktoś z waszej rodziny, czy otoczenia. Wtedy wy możecie dzielić się wiedzą i okazywać pomoc.

Oczywiście ta grupa ma dokładnie ten sam problem z ogarnięciem tych samych materiałów do nauki, o których wspomniałem w poprzednim akapicie. Ponadto kiedy zdecydują się na naukę i zrobią to w tradycyjny sposób, martwię się, że przejdą do którejś z grup wymienionych wyżej. Tej grupie można najlepiej pomóc. Większość z nich dopiero będzie się uczyć, więc można to zrobić w jak najlepszy sposób, od podstaw budując zrozumienie, czym są komputery i jakie mieć odczucia wobec nich. Wytłumaczyć, że nie ma sensu pozwalać ponieść się emocjom, tylko rozsądnie podejść do tematu i wiedzieć, że komputery nie myślą, ani nie czują jak nam się często wydaje.

Wyjaśniłem tutaj moje główne grupy docelowe, które wg mnie wymagają pomocy i/lub zmiany stosunku wobec technologii i komputerów. Chcecie wiedzieć, dlaczego mam takie zdanie? Wyjaśnię to w następnym wpisie.

Chciałbym abyście się zastanowili, czy należycie do którejkolwiek z grup? Czy także czujecie się w taki sposób i macie podobne problemy? Może częściowo jesteście w każdej z nich lub gdzieś pomiędzy? Nic nie szkodzi. Wierzę, że razem zmienimy wasz stosunek i będziecie mogli obcować z tymi urządzeniami bezstresowo. Chciałbym także abyście napisali w komentarzach, czy zgadzacie się z takim punktem widzenia i czy sądzicie, że może coś pominąłem, powinienem dodać, itp? A może uważacie, że nie mam racji i za bardzo generalizuję?

 


Dziękuję Ci za Twój czas! Czy spodobał Ci się ten artykuł lub pomógł Ci w jakikolwiek sposób? Jeśli tak, to bardzo gorąco proszę Cię o pomoc. Podziel się tym artykułem ze wszystkimi ludźmi, którym może pomóc. Pomóż mi wypromować tego bloga. Mając więcej czytelników będzie mi łatwiej stworzyć wspaniałe dyskusje i czerpać więcej wiedzy, inspiracji i pomysłów na jeszcze lepsze treści. Dzięki temu TY otrzymasz jeszcze więcej wiedzy o lepszej jakości.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu i wszelkie ciekawe informacje z nim związane zapisz się na Newsletter. Będziesz pewny, ze nic Cię nie ominie.

Główne zdjęcie: https://unsplash.com/@maliha

Dodaj komentarz! Napisz co Ci się podobało.