Jak działa kasa samoobsługowa i jak najlepiej ją używać?

Jak działa kasa samoobsługowa i jak najlepiej ją używać? - kai-oberhauser

 

Chcecie wiedzieć jak funkcjonują kasy samoobsługowe? Chcecie wiedzieć, co je napędza i w jaki sposób się z nami komunikują? Czy macie z nimi jakiekolwiek problemy i chcielibyście poczuć się pewniej odnośnie ich obsługiwania? Czy te kasy są dla was irytujące? Korzystacie z nich, czy może preferujecie standardową ludzką obsługę? Sądzicie, że w przyszłości kasy nadal będą obsługiwane przez ludzi, czy może w pełni automatyczne?

Ten wpis jest kontynuacją historii sprzed kilku dni. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, gorąco was zachęcam. Uważam, że opisany tam wstęp jest bardzo ważny w pełnym zrozumieniu tego, co chcę przekazać. Możecie także od razu przejść do podsumowania poniżej.

Jak działa kasa samoobsługowa?

Kasa jest urządzeniem (komputerem) zaprojektowanym do jednego zadania. Pozwala Ci zeskanować Twoje produkty, policzyć ich cenę, poprosić Cię o płatność i podziękować Ci za zakupy. Kasa nie potrafi myśleć, nie może się wkurzyć, irytować, być zła, ani smutna. Jest tylko kasą, nie odczuwa. Natomiast człowiek ją obsługujący czuje, ma emocje. Często biorą górę i człowiek się niecierpliwi. Kasa „ma cierpliwość”. Jej się nie spieszy, nie będzie się złościć kiedy coś jest nie tak lub kiedy człowiek zrobi coś źle. Będzie nieustępliwie prosić o to, czego potrzebuje. Więc kiedy na przykład nie powiemy kasie, że jesteśmy gotów już zapłacić, będzie nas nieustannie irytować „głupim” tekstem: „Proszę zeskanować kolejny produkt”. Każdy może się wkurzyć…

Ludzie, którzy stworzyli kasę pragnęli dać nam urządzenie, które ułatwi nam życie. Musieli pomyśleć o wszystkich możliwościach używania tej kasy i wyobrazić sobie wszelkie możliwe scenariusze. Dlaczego? Po to, abyśmy mogli obsługiwać te urządzenie sami, bez pomocy obsługi. Oczywiście prawo wymaga, aby kupujący alkohol miał skończone 18 lat, więc kiedy zeskanujemy taki produkt, kasa „zawoła” kogoś z obsługi, aby potwierdzić nasz wiek. Sama przecież nas nie widzi i nie jest w stanie tego potwierdzić. Jednakże poza niewielką ilością wyjątków obsłużymy się sami. Aby to funkcjonowało kasa ma pewne wewnętrzne zasady, których musi się trzymać. Nie może powiedzieć, że czegoś nie chce, że coś ją wkurza, albo że jest zmęczona. Kasa się nigdy nie zmęczy.

Mówię o tym tak dużo, aby wam uświadomić jak często próbujemy dodawać obiektom materialnym ludzkie cechy, kiedy z reguły ich tam w ogóle nie ma. Emocje, które się w nas rodzą w trakcie obsługi takiego urządzenia są absolutnie niepotrzebne. My sami je tworzymy i dajemy się im ponieść jak moja żona Dominika w trakcie zakupów. „Ale ta kasa jest głupia. Nie lubię jej”.

Muszę was zmartwić… kasa was też nie lubi. 🙂 Tak naprawdę nie lubi nikogo. Po prostu wykonuje swoją robotę tak, jak jej kazano. Ponieważ jest maszyną. Możecie jednak mieć pretensje do tych osób, które je wymyśliły i zbudowały. Jednakże lepiej się zastanowić jak te maszyny są zbudowane. Dlaczego właśnie tak działają?

Wracając do kasy. Zanim zaczniemy zakupy powinniśmy powiedzieć kasie, czy mamy swoje torby. Gdy tego nie zrobimy i w trakcie skanowania położymy coś na drugą stronę, gdzie de facto jest waga, kasa wykryje różnice w wadze i „zrozumie”, że położyliśmy coś, czego tam nie powinno być. Kasa czeka na zeskanowanie produktu, a my coś tam kładziemy. Kasa się nie wkurzy tylko będzie nas nieustannie informować o nieodpowiednim obiekcie na wadze. Dopóki czegoś z tym nie zrobimy, czyli po prostu nie zabierzemy.

Kiedy zaczynamy zakupy waga równa się zero. Każdy zeskanowany przedmiot dodany do reszty zmienia całkowitą wagę. Dzięki temu kasa wie kiedy dodamy coś ekstra lub kiedy coś zabierzemy przed płaceniem. Dominika dla przykładu nie domyślała się nigdy, że tam gdzie kładziemy zeskanowane zakupy jest waga. Jednakże jest to najprostsze rozwiązanie, aby sprawdzić, co się tam zmienia i kiedy pojawia się coś nowego. Lepsze niż jakieś bardzo zaawansowane czujniki.

Mógłbym dłużej rozwodzić się w detalach nad wytłumaczeniem każdego aspektu działania takiej kasy. Gdy pojawią się takie prośby mogę pokusić się o taki wpis. Byłoby to dla mnie ciekawe doświadczenie, biorąc pod uwagę, że w przyszłości mogę zajmować się takimi urządzeniami zawodowo. Chciałem tylko wam uświadomić jak wiele detali kryje się wewnątrz takiej kasy, oraz iż jako ludzie nie zwracamy na nie uwagi. My po prostu automatycznie tak myślimy. Kasa nie myśli, więc nie może się domyślić, czego od niej chcemy, ani dlaczego nie działamy tak, jak ona nas o to prosi. Kasa będzie cierpliwie się domagać wykonania oczekiwanego przez nią zadania.

Czynnik ludzki w kwestii błędów w obsłudze komputera

Właśnie dochodzimy do sedna, które nazwałem wcześniej „czynnikiem ludzkim”, kiedy mówiłem o zachowaniu Dominiki. Ten czynnik, to nic innego jak emocje, którym często dajemy się ponieść. W ten sposób ludzie zawsze popełniają błędy przy komputerze. Kiedy Dominika miała problem z obsługą kasy, był on spowodowany brakiem cierpliwości, złością, nadmiernym rozproszeniem uwagi lub brakiem skupienia, niechęcią do słuchania.

Jakże często dokładnie takie same emocje kierujemy do ludzi wokół nas, tym bardziej kiedy na to nie zasługują. Czy maszyna zasługuje? Nie odczuwa, więc nie będzie mieć do nas żadnych pretensji. Będzie tylko nieustannie dopytywać się o to, czego w danej chwili potrzebuje. A my jako rozsądni i mądrzy ludzie powinniśmy słuchać. Na pewno każdemu z was zdarzyło się zareagować w podobny lub gorszy sposób wobec osób, które z równie irytującym uporem i cierpliwością domagały się czegoś od nas. Abstrahując od tego czy te żądania były uzasadnione, czy tak powinniśmy reagować? Do czego może to prowadzić?

Dochodząc do sedna sprawy skupiamy się na uczuciach jakie nam towarzyszą w takich chwilach. To, jak się zakończy dana sytuacja zależy od naszej reakcji. To z kolei spowoduje jak będziemy się czuć przy kolejnych okazjach. Mam nadzieję, że łatwo tu wykazałem jak sami możemy wytworzyć u siebie wiele negatywnych odczuć i niepotrzebnie zirytować, czy popsuć sobie humor. Pragnę przekazywać wam wiedzę, które pomoże wam zmienić nastawienie do tych urządzeń i nauczy was jak żyć z nimi i używać ich nie bojąc się ich “reakcji”. Maszyny nie reagują. My reagujemy na to, co maszyna robi. Wszystko, co dostajemy od tych urządzeń pochodzi od nas. Chodzi mi o to, że to my je obsługujemy, więc one działają tak, jak my im każemy. My wprowadzamy dane i komendy. Więc dlaczego się na nie złościmy kiedy coś idzie nie tak?

Po powrocie do domu i wysłuchaniu mojego tłumaczenia Dominika całkowicie zmieniła podejście do kas samoobsługowych. Mimo, iż wciąż nam obojgu zdarza się nie zwracać uwagi na “głupie gadanie” kas w trakcie zakupów, już nie irytujemy się tak bardzo, gdyż rozumiemy czemu to wszystko tak się dzieje.

Dominika powiedziała kilka razy, że to interesujące i nie miała pełnego pojęcia o tym urządzeniu. Wiele rzeczy nabrało sensu po naszej rozmowie i jej podejście się zmieniło. Rzecz jasna takie zmiany w nas nie następują za pierwszym razem i wymagają ciągłego doglądania. Sądzę, że warto zainwestować chwilę czasu na pomyślenie nad tym, aby potem móc go zaoszczędzić jeszcze więcej.

Czy wy także macie tego typu problemy? Podzielcie się nimi. Chcielibyście znaleźć rozwiązanie? Chcielibyście poczuć się z tym lepiej? Czy są jakieś inne podobne sytuacje kiedy na co dzień macie do czynienia z technologią i doprowadza was to do szaleństwa? Może mógłbym wam to wytłumaczyć?

 


Dziękuję Ci za Twój czas! Czy spodobał Ci się ten artykuł lub pomógł Ci w jakikolwiek sposób? Jeśli tak, to bardzo gorąco proszę Cię o pomoc. Podziel się tym artykułem ze wszystkimi ludźmi, którym może pomóc. Pomóż mi wypromować tego bloga. Mając więcej czytelników będzie mi łatwiej stworzyć wspaniałe dyskusje i czerpać więcej wiedzy, inspiracji i pomysłów na jeszcze lepsze treści. Dzięki temu TY otrzymasz jeszcze więcej wiedzy o lepszej jakości.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach na blogu i wszelkie ciekawe informacje z nim związane zapisz się na Newsletter. Będziesz pewny, ze nic Cię nie ominie.

Główne zdjęcie do artykułu: https://unsplash.com/@memoryonsounds

Dodaj komentarz! Napisz co Ci się podobało.